Sztuczna inteligencja a zagadka matematyczności świata

W jednym z ostatnich numerów czasopisma Filozofuj! ukazał się mój tekst pt. „Sztuczna inteligencja a matematyczny platonizm”. Przybliżam w nim pewne stanowisko w ramach filozofii matematyki, zgodnie z którym „…obiekty matematyczne – takie jak liczby, figury geometryczne czy rozmaitości różniczkowalne – istnieją niezależnie od intencji człowieka i aktywności jego umysłu. Jak powiedziałby Platon, starożytny prekursor takiego sposobu myślenia, obiekty matematyczne bytują w nadrzędnym wobec sfery materialnej i mentalnej świecie idei.”

Wyjaśniam dalej, że wielu filozofów inspirowanych filozofią platońską – takich jak Leibniz, Kartezjusz czy Michał Heller – broni tezy o matematyczności świata. Głosi ona, że otaczający nas materialny i niematerialny świat jest swojej istocie matematyczny, a więc, że za jego postrzegalną zmysłowo i intelektualnie postacią kryją się głębokie matematyczne zależności. Chociażby takie, o jakich mówią twierdzenia geometrii czy teorii liczb.

Współczesnym wzmocnieniem powyższej tezy są poznawcze i praktyczne sukcesy nauk, które w sposób konieczny (a jeśli nie konieczny, to przynajmniej wielce użyteczny) wykorzystują matematykę. Na przykład: fizyki, chemii, informatyki czy wszelkich działów inżynierii.
Wystarczy uświadomić sobie, że sprzęty, których używamy niemal codziennie – od lodówki przez samochód do smartfona – nie powstałyby, gdyby ludzkość nie znała opisujących ich działanie struktur matematycznych.

I właśnie w tym kontekście możemy przywołać sztuczną inteligencję, która zdaje się dostarczać nowych argumentów na rzecz matematyczności świata.
Oto dłuższy i nieznacznie przeredagowany fragment mojego artykułu, w którym kwestię tę rozwijam:

Jak wiadomo, systemy SI działają na podstawie algorytmów, a więc realizują obliczenia, które w gruncie rzeczy są operacjami na obiektach i strukturach matematycznych. Są one opisywane za pomocą teoretycznych modeli obliczeń, a na najniższym poziomie opisu sprowadzają się do pewnego rodzaju liczb i działań na nich.
Skoro tak właśnie jest, to można sformułować, następujący, obliczeniowo-liczbowy, argument na rzecz matematyczności umysłu i świata: ponieważ w drodze ugruntowanych matematycznie obliczeń, jesteśmy w stanie realizować coraz skuteczniej coraz szerszą paletę czynności poznawczych człowieka, od percepcji po uczenie się, to być może, w ostatecznym rozrachunku, świat naszych czynności umysłowych jest matematyczny. Matematyczność systemów SI uzasadnia w ten sposób matematyczność sfery mentalnej.
A skoro czynności  realizowane przez SI dotyczą obiektów, które też są kodowane informatycznie, tzw. wirtualnych odpowiedników rzeczywistości fizycznej, to nasz argument obejmuje nie tylko świat umysłu, ale również świat rzeczy, które tenże umysł poznaje.

Oczywiście chciałbym zachęcić czytelnika do przeczytania całego artykułu… a w dalszej kolejności do dyskusji nad tytułowym zagadnieniem:
W jaki sposób i czy w ogóle postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji mogą przyczynić się do twierdzącej odpowiedzi na pytanie o matematyczność świata?

—  Czy faktycznie z faktu, że systemy SI tak skutecznie realizują coraz więcej czynności poznawczych człowieka, wynika że umysł poznawany przez umysł świat są w swojej istocie matematyczne?

—  A jeśli nie wynika, to dlaczego?

Serdecznie zapraszam do lektury i dyskusji – Paweł Stacewicz.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dydaktyka logiki i filozofii, Epistemologia i ontologia, Filozofia informatyki, Filozofia nauki, Światopogląd informatyczny, Światopogląd racjonalistyczny. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.