Dwa szkice o platonizmie pragmatycznym
w Szkole Lwowsko-Warszawskiej

Przekonałem się w rozmowach,  że termin pragmatyczny platonizm budzi nieraz    zdziwienie.  To  zdziwienie  nie musi dziwić, gdy ma się na uwadze, że wielu osobom platonizm kojarzy się z jakąś wybujałą  metafizyczną  spekulacją, nawet z mistycyzmem, podczas gdy pragmatyzm, to  trzeźwa postawa praktyczna.  Jak platonizm może być trzeźwy, a pragmatyzm połączony z wyobraźnią, można się przekonać, sięgając do dość obfitej na ten temat literatury zagranicznej z  filozofii nauki (Quine, Gödel etc.).

Okazuje się, że pewne nurty pragmatycznego platonizmu mamy też ,,pod ręką” — w filozoficznej Szkole Lwowsko-Warszawskiej. Opowiadają o tym w skrócie dwa szkice, dopełniające się treściami;  dlatego dwa, że każdy przeznaczony na okoliczność innej dyskusji seminaryjnej (w IFiS PAN i w Instytucie Filozofii UW).  Kto chce się przekonać, czy nie jest przypadkiem z urodzenia pragmatycznym platonikiem,  a może odwrotnie, urodzonym przeciwnikiem tej postawy (jak np. Tadeusz Kotarbiński i jego uczniowie),  może to uczynić małym kosztem (10 minut lektury).  A jeśli zechce skomentować któryś szkic na łamach tego blogu — pod obecnym wpisem — będzie miał  reakcję  autora i jego wdzięczność za wspólnotę zainteresowań.  Oto tytuły i lokalizacje obu tekstów.

Pragmatyczny platonizm w Szkole Lwowsko-Warszawskiej. Jego stosunek do zagadnienia intuicji umysłowej.  — http://calculemus.org/CA/fil-nauki/2017/str-marc-pan.pdf

Pragmatyczny platonizm w Szkole Lwowsko-Warszawskiej. ,,Inimicus Plato sed magis inimica falsitas”  http://calculemus.org/CA/fil-nauki/2017/str-marc-uw.pdf

Print Friendly, PDF & Email
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Dwa szkice o platonizmie pragmatycznym
w Szkole Lwowsko-Warszawskiej

  1. Paweł Stacewicz pisze:

    Po zakończeniu anonsowanego wyżej seminarium w IFiS PAN mam kilka refleksji, które dotyczą ontologicznych zobowiązań platonizmu pragmatycznego. Ta kwestia nie była na  seminarium eksponowana, a moim zdaniem wiąże się najsilniej z tradycją platońską  (wszak Platon bardzo silnie podkreślał istnienie świata idei – który miał być niezależny od umysłu i nadrzędny względem świata postrzeganych zmysłowo rzeczy). 

    Stąd moja prośba do Profesora Marciszewskiego, by ustosunkował się do mojej poniższej interpretacji, dotyczącej właśnie ontologicznego aspektu platonizmu pragmatycznego (PP).

    Zanim przejdę do przedstawienia tej interpretacji chciałbym udostępnić czytelnikom bloga pewien dodatkowy materiał, który podsumowuje zwięźle niektóre własności intuicji umysłowej (w ujęciu Profesora Marciszewskiego). Są to slajdy dyskutowane kilka miesięcy temu  na seminarium w PW (http://marciszewski.eu/?page_id=8381). Przedstawiają one zagadnienie intuicji umysłowej jako podstawy racjonalizmu informatycznego (można by go nazwać pewną wersją PP).

    Materiał ten z pewnością przyda się do poniższej dyskusji. Oto niezbędny link: http://stac.calculemus.org/pdf/Seminarium-2016-17/Racjonalizm-WM-na-seminarium.pdf.

    A teraz już moja (tymczasowa) interpretacja kwestii, o których pisałem wyżej.  W gruncie rzeczy dotyczy ona (domniemanej) relacji abstrakty-idee wg PP. Interpretację rozpisuję na punkty, a w nawiasach kwadratowych dodaję niekiedy komentarz.  

    1.  Elementarnymi aktami umysłowej intuicji są akty uchwytywania abstraktów (takich jak matematyczny okrąg – będący abstraktem wszelkich możliwych realnych przedmiotów kolistych, czy liczba 2 – będąca abstraktem wszelkich możliwych realnych par, gdy obserwujemy je pod kątem liczebności).

    [Wydaje mi się, że zgodnie z myślą przywoływanego na seminarium Ajdukiewicza powyższe akty znajdują swój najlepszy wyraz w definicjach realnych przedmiotów matematycznych].

    2.  Abstrakty są wytworami umysłu, lecz niektórym z nich (tylko niektórym!) odpowiadają istniejące niezależnie od umysłu, wieczne i niezmienne, idee.

    [To by była ontologiczna teza platonizmu (w tym: PP); na seminarium nie została ona wyeksponowana].

    3. Nie wszystkie (intuicyjnie uchwytywane) abstrakty faktycznie odpowiadają ideom, ponieważ intuicja umysłowa jest omylna. Jest ona omylna m.in. dlatego, że jest aktem subiektywnym, rozgrywającym się w indywidualnych umysłach.

    [To by była epistemologiczna teza PP o omylności umysłowej intuicji]

    4. Najlepszą intersubiektywną metodą sprawdzania, które abstrakty odpowiadają ideom (czyli: korygowania omylnej intuicji) jest metoda pragmatyczna MP. Polega ona na obserwacji praktycznych „sukcesów” opartej na abstraktach teorii (np. czy budynek zbudowany wg. projektu angażującego aparat rachunku różniczkowo-całkowego nie zawala się).

    [Stosowanie tej metody usprawiedliwia fakt, że idee są wzorcami rzeczy w świecie (inaczej: istnieje odpowiedniość między światem idei i światem rzeczy; albo silniej:  idee warunkują przebieg zdarzeń w świecie).  Jeśli tak jest, to efektywność opartej na abstraktach teorii, efektywność  w opisie i przekształcaniu świata, jest dobrą przesłanką do uznania konstytuujących teorię abstraktów za właściwe, tj. odpowiadające ideom.  Podkreślmy: w ten sposób metoda pragmatyczna pozwala upewniać się, czy pewne abstrakty są wystarczająco bliskie ideom].

    [Metoda  pragmatyczna jest tym bardziej intersubiektywna, im liczniejsze i bardziej powszechnie „odczuwalne” są praktyczne sukcesy opartej na abstraktach teorii.]  

    5. Metoda pragmatyczna najsilniej uwiarygodnia te abstrakty (uwiarygodnia jako odpowiadające ideom), które są najprostsze i występują w stosunkowo największej liczbie praktycznie efektywnych teorii. Takimi abstraktami są np. liczby naturalne.

    [Wynika tu dodatkowa ważna sprawa. Ponieważ:  A) natura samego aktu wytwarzania abstraktu jest nieskończonościowa (podmiot zawsze wytwarza go z oczywistą dlań intencją, że abstrakt stosuje się do potencjalnie nieskończonej   liczby rzeczy w świecie), a także B) z aksjomatów opisujących najprostsze i najbardziej podobne do idei abstrakty (jak liczby naturalne) wynika istnienie nieskończoności (np. nieskończoności liczb naturalnych), TO uzyskujemy mocną przesłankę na rzecz tezy, że świat idei zawiera obiekty nieskończone. (Tych zaś nie można poznać inaczej niż w drodze rozumowej, co dodatkowo uwiarygodnia tezę, że istnieje rzeczywistość inna od zmysłowej; dla której poznania zmysły po prostu nie wystarczą; obojętnie gdzie byłaby ona „ulokowana” jest to inna rzeczywistość, niż ta, do której dostęp dają zmysły).]

    6. Środkiem istotnie wzmacniającym metodę pragmatyczną (być może: niezbędnym) są algorytmy. Dzięki współczesnej technologii algorytmy pozwalają szybko i obficie dostarczać najprzeróżniejszych praktycznych potwierdzeń teorii opartych na abstraktach.

    [Stosując algorytmy, wzmacnia się cechę intersubiektywności metody pragmatycznej: zarówno procedura algorytmizacji, jak i realizacji algorytmu (w postaci jakiejś aplikacji), jest intersubiektywna.]

    [Co dodatkowo ważne, sam fakt użyteczności (a może: niezbędności)  metody algorytmicznej  uwiarygodnia niektóre abstrakty (jako odpowiadające ideom). Są to te najprostsze abstrakty, które zapewniają definicję algorytmu, wyrażoną np. za pomocą formalizmu  maszyn Turinga (a więc m.in. liczby naturalne i podstawowe operacje na nich).]

    Ponieważ jestem świadom, że punkt 6 wymaga dodatkowego rozwinięcia (a także: w miarę możliwości dodatkowej dyskusji seminaryjnej), na tym punkcie kończę.  

    I bardzo jestem ciekaw odpowiedzi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *