Maszyny przyszłości a… nauczanie matematyki

Chciałbym przywitać w naszym blogu, już po raz drugi w charakterze autora, Pana Jacka Gładysza – studenta matematyki na wydziale MiNI PW.  Pan Jacek przysłał nam kolejny intrygujący tekst, który wpisuje się doskonale w tematykę aktualnych dyskusji ze studentami. Dyskusji o potencjalnych zagrożeniach ze strony coraz doskonalszej (i coraz śmielej doskonalącej się na własny rachunek) SZTUCZNEJ INTELIGENCJI.

Gorąco zachęcam do rozmowy nad esejem, który zaczyna się tak:

****

Najprawdopodobniej za naszego życia świat zmieni się nie do poznania. Całe rzesze zawodów zostaną skazane na wymarcie za sprawą rozwoju sztucznej inteligencji. Co możemy zrobić dzisiaj, by przygotować się na te „ciężkie” cudowne czasy – w których, z jednej strony, nie trzeba będzie robić prawie niczego  (zrobią to za nas maszyny),  a z drugiej strony,  trudno będzie znaleźć sobie miejsce, ze względu na fakt, że owe maszyny będą potrafiły robić coraz więcej, a co za tym idzie, my sami staniemy się mniej potrzebni?

Są dwie zasadnicze cechy, które odróżniają nas od robotów. Pierwszą z tych cech jest sprawność obliczeniowa. Roboty zdecydowanie nas pod tym względem przewyższają i – nie oszukujmy się – wyścigu w tej dziedzinie nie wygramy nigdy. Drugą rzeczą jest natomiast samoświadomość. Niezależnie od tego, w jaki sposób to wysłowimy – czy będziemy mówić o nieśmiertelnej duszy, umyśle, jaźni czy ego i superego – czyni nas to bytami o szczebel wyżej stojącymi niż szeroko rozumiane maszyny…

****

Jeśli kogoś ten wstęp zainteresował, niech kliknie w link do całości pod tytułem:
Starcie cywilizacyjne z maszynami a podejście do nauczania matematyki.

Gdyby zaś miał ochotę przeczytać (a także skomentować) wcześniejszy tekst p. Jacka Gładysza, niech klinie w link:
Czy człowiek jest maszyną?

Gorąco zapraszamy do dyskusji:
Jacek Gładysz i Paweł Stacewicz.

Print Friendly
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dydaktyka logiki i filozofii, Światopogląd informatyczny i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Maszyny przyszłości a… nauczanie matematyki

  1. Maciej S pisze:

    Nie możemy mieć wątpliwości, że maszyny wyprą człowieka w miejscach, gdzie jedynym przymiotem do wykonania danej pracy jest moc obliczeniowa, siła fizyczna czy dokładność. 
    Wydaje mi się, że przyszłe społeczeństwo zmieni trochę system wartości w tego typu pracach. Być może bardziej wartościowe staną się zawody związane ze sztuką oraz kreatywnością. Te dwie rzeczy są ściśle związane z hasłem samoświadomość, która w mojej opinii jest nie do podrobienia i maszyny nie osiągną jej, a w najlepszym (najgorszym?) wypadku mogą symulować.

    Co ciekawe gdy teraz najlepiej opłacane są zawody związane z IT, to nie możemy wykluczyć że przez tą "maszynizacje" społeczeństwa sztuka przejdzie swój renesans. Zapraszam do dyskusji na ten temat.

  2. Jakub Murawski pisze:

    Moim zdaniem to dobrze, że maszyny wyprą człowieka z niektórych prac. Już dzisiaj możemy zauważyć, że w warunkach zagrażających życiu człowieka do akcji wkraczają roboty na przykład saperzy używają robotów/dronów do rozbrajania bomb. Takimi działaniami nie narażają się bezpośrednio na uszczerbek na zdrowiu lub śmierć. Uważam, że należy się cieszyć, iż maszyny wykonują za nas niektóry znane i niekoniecznie lubiane przez nas obowiązki takie jak na przykład odkurzanie domu (robot Roomba) albo robot noszący pakunki i zaopatrzenie militarne (Big Dog). Z niecierpliwością czekam, aż taki robot będzie nosił na zakupy do domu. Myślę, że ludzie w przyszłości  nie będą mieli problemu ze znalezieniem pracy, ponieważ albo będą programowali maszyny/roboty albo będą je nadzorowali, naprawiali, konserwowali. Podsumowując, uważam że rozwój sztucznej inteligencji przyniesie nam same korzyści.

    • FiteSG pisze:

      Po części się zgadzam, jednak należy pamiętać że maszyny nie są bezawaryjne i nie należy powierzać im niektórych zadań. Maszyna musi być niezawodna, a w dzisiejszych czasach możliwy  jest szereg różnych scenariuszy które mogą zaburzyć ich pracę. Czy jesteś pewien że wolał byś operowany przez robota niż przez wykwalifikowanego lekarza? Podczas operacji może dojść do wielu nieprzewidzianych zdarzeń, co za tym idzie nie możemy "uzbroić" maszyny we wszystkie algorytmy zwalczające takie problemy. Tutaj przewagę ma człowiek który powiada emocję, doświadczenie i możliwość dopasowania się do nieprzewidzianych sytuacji. Zgodzę się z tym że postęp jest dobry, jednak nie możemy zamienić człowieka we wszystkich funkcjach, robot musi zostać narzędziem obsługiwanym przez człowieka ale nie może się stać "lepszym człowiekiem"

  3. Patryk Gozdera pisze:

    Z całą pewnością można stwierdzić, że z biegiem czasu SI zacznie zastępować człowieka na wielu płaszczyznach. Już dziś można dostrzec, jak bardzo ułatwia nam ona życie, sprzątając, czy też gotując za nas. Kwestią czasu okazać się może wyparcie najlepszych szefów kuchni z ich rzemiosła, ze względu na możliwość posiadania takiego własnego "szefa" w domu.

    Ale to z kolei kieruje do refleksji nad kolejną kwestią – umiejętnością ludzi do twórczego myślenia, łączenia składników w niekonwencjonalne sposoby i uzyskiwania czegoś całkowicie nowego, czegoś co może zachwycić na nowo. Wyobraźnia, łączenie motywów, rozumienie i odczuwanie tego, co robimy – to właśnie odróżnia nas od maszyn i tu należy doszukiwać się naszej przewagi nad nimi.

    Możliwości obliczeniowe i pamięciowe maszyn już na tym etapie naszego życia stały się niedoścignione, ale dopóki potrafimy je w odpowiedni sposób kontrolować i pracować nad ich rozwojem, możemy uzyskać z nich same korzyści. Nie tylko ułatwienie w znacznym stopniu codziennego funkcjonowania, poprzez np. zastąpienie ludzi w obowiązkach domowych, ale także kontrola rozwoju i zdrowia człowieka, w szczególności tego, który bierze odpowiedzialność za innych. Dlatego uważam, że powinniśmy nadal rozwijać SI, nie zapominając o zawartym w eseju uczestnictwie w szeroko pojętej kulturze, zarówno jako odbiorca, jak i jej twórca.

  4. M.Bieniek pisze:

    Ja również przychylam się do opinii, że powinniśmy rozwijać SI jednocześnie nie zapominając o rozwoju kultury.

    Świat, w którym maszyny wykonują rozmaite prace zamiast ludzi to cel, do którego warto dążyć. Pozwoli to na skupienie się ludzi na twórczym myśleniu zamiast (jak celnie zwrócił uwagę autor eseju) na nauce schematów i pracy fizycznej.

    Dzięki SI i maszynom robotnikom nasza cywilizacja mogłaby rozwijać się dużo szybciej niż w chwili obecnej. Daje to szansę na całkowite przewartościowanie wartości kierujących życiem ludzi i polepszenie warunków życia wielu ludzi.

  5. A.P. pisze:

    Tak samo jak moi przedmówcy uważam, że sztuczna inteligencja spowoduje rozwój naszej cywilizacji, a nie będzie jej zagrażać. Maszyny wyprą ludzi z wielu dziedzin, ale nadal to oni będą je kontrolować.
    Moim zdaniem rozwój technologii i maszyn będzie miał pozytywne skutki. Już teraz dzięki robotom można wykonywać skomplikowane i wymagające precyzji operacje. Myślę, że w przyszłości ta dziedzina rozwinie się jeszcze bardziej i będzie można wykonać więcej ważnych i skomplikowanych zabiegów z wykorzystaniem robotów i technologii.
     

  6. M. Nesteruk pisze:

    Wydaje mi się, że maszyny wypierają pracę ludzi już od dłuższego czasu, a teraz zjawisko to będzie się powiększać. Obawy związane z automatyzacją ukazał już Charlie Chaplin w filmie "Modern Times" z 1936 roku. Chaplin ukazuje w nim pracę fabryk częściowo zautomatyzowanych, w których człowiek staje się maszyną, tzn. ma cyklicznie wykonywać jakieś działanie. (Może nie było to bardzo duże zastąpienie pracy ludzkiej przez maszyny, ale jednak wywołało to obawy wśród ludzi i zmieniło dotychczasowy model wytwarzania czegoś.) Niby zrobotyzowanie i zautomatyzowanie fabryk złe nie jest, bo wytwarzanie produktów jest tańsze, ale rzeczy te są często bardzo złej jakości w porównaniu do rzeczy wykonanych jeszcze ze 30-40 lat temu. 

    Co do tego, czy maszyny mogą nam zagrozić, to zależy od tego, czy będą one w stanie samodzielnie myśleć. Bo przecież teraz komputery mają większe możliwości obliczeniowe od nas, a przecież nam nie zagrażają. Trudno też powiedzieć, czy maszyny nie będą podobne do ludzi, tzn. że część będzie dążyła do czynienia dobra, a część do czynienia zła. Poza tym, nie wiadomo też, czy ludzie i sposób "sterowania" światem spodobają się maszynom, czy nie stwierdzą, że sami stworzą lepszy świat i  przez to ludzi nie pozbędą się albo nie zaczną tworzyć dla nich gett. 

  7. MagdalenaG pisze:

    Od kilku lat możemy zauważyć, że coraz częściej człowiek jest zastępowany przez maszyny. Dzieje się to w różnych dziedzinach i jest spowodowane rozwojem cywilizacji, nowinkami technicznymi i coraz to szerszym pojęciem człowieka na świat. Można powiedzieć rozwijamy się, ale czy aby napewno to jest taki dobry kierunek, idąc już do niektórych sieci fast-food możemy zauważyć, ekrany, które przyjmą zamówienie i zrealizują płatność- odbywa się to bez udziału kasjera. Tylko my i maszyna. Jeszcze 20 lat temu nikt by o tym nie pomyślał. Spodziewać się można, że za 30-50 lat będą już tylko takie maszyny. Będą produkowane na szeroką skalę. Uważam, że nie powinniśmy mówić, że komputery nam nie zagrażają, może teraz jeszcze nie, ale jeżeli nauka pójdzie jeszcze bardziej naprzód to wtedy możemy być po prostu zwyczajnie niepotrzebni. W sklepach, na pocztach, w bankach będą same automaty. Wiele ludzi straci przez to pracę. Wyginą zawody, które teraz wydają się takie potrzebne. Po prostu zabraknie pracy dla ludzi bez większych umejętności typu programowanie, czy naprawa tych maszyn. Patrząc na dane z 2016 roku z lipca o liczbie ludności- 7323 miliony  ludzi zamieszkuje naszą planetę, przecież wszyscy nie będą programować czy naprawiać maszyny. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *